piątek, 12 października 2012

Kuchnia

Jesienne grzybobranie nastroiło mnie sentymentalnie....przypominają mi się chwile z dzieciństwa gdy w kuchni (pomieszczenie) stała "kuchnia grudziądzka". Takie własnie podobne cudo jak poniżej na zdjęciu:


a zapach suszonych śliwek i grzybów unosił się po całym domu. 

Kuchnie węglowe dawały poczucie ciepła i bezpieczeństwa, pewnie za sprawą odgłosów jaki powstają przy spalaniu szczap drewna. Teraz takie odczucia dają nam różnego typu kominki. 
Tylko, że  kuchnia węglowa dawała nam jeszcze możliwość gotowania, pieczenia, suszenia i poczucie, że kuchnia to miejsce czarodziejskie.
Jeśli tylko los na to pozwoli CHCĘ taką kuchnię u siebie w domu (a na razie cieszę się z posiadania kawalerki)

Wymarzone cudeńka:











podejrzane na : http://www.foorni.pl/

oraz kuchnie węglowe bez zabudowy:



Czyż nie są piękne?

Niestety tak już jest na tym świecie, że to co piękne kosztuje :-)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz